Ten chłopczyk, który ni z tego ni z owego zajrzał kiedyś do mojego przedziału, okazał się fotograficznym samograjem. Tylko o dobry kadr nie było łatwo - brzdąc okazał się wiercipiętą, a ja miałem ograniczoną swobodę ruchów w przedziale, w którym siedziała jeszcze czwórka osób. W każdym razie myślę, że trudno się nie uśmiechnąć na widok tego malucha.
Napisane 22 listopada, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Fotografia,
Wszystkie
|
Pierwszy serwis społecznościowy, który przypadł mi do gustu. Chyba zostanę.
Napisane 26 września, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Wszystkie
|
Tysiąc miała prawo wystąpić o aborcję, prawa jej odmówiono, a katolicki tygodnik Gość Niedzielny napisał, że bardzo chciała zabić swoje dziecko - czy ks. Gancarczyk miał wgląd w duszę i wolę kobiety? Pani Tysiąc słusznie należało się zadośćuczynienie i sąd w Katowicach słusznie je przyznał.
(...)
Można być przeciwnikiem aborcji, a nie porównywać sędziów do nazistów. Można być przeciwnikiem aborcji, a powstrzymywać się od porównywania dokonywanych legalnie aborcji do zagłady Żydów. Można być przeciwnikiem aborcji, a nie nazywać kobiety, która się jej poddaje, morderczynią. Można być przeciwnikiem aborcji, a szanować zawiłości losów ludzkich i nie rzucać słowami kamieniami, skoro nikt z nas nie jest bez winy.
To nie ma nic wspólnego z cenzurą, swobodą wyrażania opinii itd. To po prostu dopuszczenie, że świat moralny jest bardziej skomplikowany niż wydaje się moralizatorom. I że może być tak, że nie wszyscy Żydzi odnajdują się w porównaniach aborcji do Holokaustu.
link ;)
Napisane 24 września, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Cytaty,
IMNSVHO,
Polityka,
Warto kliknąć,
Wszystkie
|
Wypada założyć, że potrafi. Ale skoro tak, to trzeba też założyć, że świadomie robi czytelników "Rzeczpospolitej" w bambuko - mówiąc dość oględnie. Pan redaktor przytacza fragment "Dziennika" Gombrowicza, by dowieść, że tenże upupiony został w naszej kulturze ze szczególnym uwzględnieniem jej III RP-owskiej odsłony. Oto i cytat:
Człowiek, gdyby nawet nie był związany z narodem więzami zwyczajnego patriotyzmu, będzie zawsze pilnował godności narodu, chociażby z tego tylko względu, że nie może od narodu się oderwać i wobec świata jest Polakiem — stąd wszelkie poniżenie narodu poniża i jego osobiście wobec ludzi. Te zaś uczucia, niejako przymusowe i niezależne od nas, są stokroć silniejsze niż wszystkie nauczone i oklepane sentymenty.
Teraz wszystko jasne, prawda? Gombrowicz niewątpliwie głosowałby na LPR i uczyłby Zachód, kto uratował Europę przed bolszewizmem, a potem obalił komunizm, w międzyczasie ratując Żydów z holocaustu. Już, już, skacze nasz redaktor pod sufit, bo mu się udało dać wykształciuchom prztyczka w nos! A tu niespodzianka, wykształciuchy nie tylko studia pokończyły, ale na dodatek również "Dziennik" czytały. I wiedzą, że zacytowany fragment nie kończy się i nie zaczyna tam, gdzie by redaktor-niewykształciuch tego chciał. (cyt. za Wieczorkowskim, który pierwszy tekścik Wildsteina przyuważył, ale fragment z "Dziennika, o który się tutaj rozchodzi i ja pamiętam, bo pojawia się tam jeden z mych ulubionych cytatów)
Gombrowicz uczestniczył w herbatce w pewnym argentyńskim domu, gdzie mój znajomy, Polak zaczął mówić o Polsce – i znów, naturalni, wyjechał na stół Mickiewicz, Kościuszko, wraz z królem Sobieskim i bitwa pod Wiedniem (…) itd., itp.
Gombrowicz poczuł niesmak i zawstydzenie: Pomyślałem, że licytacja z innymi narodami na geniuszy i bohaterów, na zasługi i zdobycze kulturalne, jest właśnie wysoce niezręczna pod względem taktyki propagandowej - gdyż z naszym półfrancuskim Szopenem i niezupełnie rdzennym Kopernikiem nie możemy wytrzymać konkurencji włoskiej, francuskiej, niemieckiej, angielskiej, rosyjskiej; więc ten punkt widzenia skazuje nas właśnie na podrzędność
.
W pierwszej chwili Gombrowicz poczuł się spętany tradycyjnym poczuciem patriotyzmu, który będzie zawsze pilnował godności narodu (to właśnie zacytował Wildstein!). Poczucie przyzwoitości jednak zwyciężyło i Gombrowicz zakwestionował w istocie wszystko, co jego poprzednik „patriotycznie” powiedział! Nie jesteśmy (mówiłem) bezpośrednimi spadkobiercami ani wielkości przeszłej ani małości – ani rozumu, ani głupoty – ani cnoty, ani grzechu – i każdy za siebie tylko jest odpowiedzialny, każdy jest sobą.
(i moje ulubione zdanie) Ale dopiero na samym końcu mojej filipiki, znalazłem myśl, która wydała mi się – w atmosferze owej mętnej improwizacji - najcelniejsza. A mianowicie, że nic własnego nie może człowiekowi imponować; jeżeli więc imponuje nam wielkość nasza lub nasza przeszłość, to dowód, że one w krew nam nie weszły.
Napisane 07 sierpnia, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Cytaty,
IMNSVHO,
Inne,
Wszystkie
|
W Rzepie napisali (na podstawie sondażu), że największe autorytety młodych to: Jerzy Owsiak, Kuba Wojewódzki i Szymon Majewski. Na liście nie ma żadnego profesora czy pisarza. Ale czy można się temu dziwić, jeśli na przykład naukowcy poproszeni o komentarz do wyników ankiety plotą takie oto głupoty?
Zdaniem prof. Hanny Świdy-Ziemby, socjologa z SWPSi UW, młodzi wskazali osoby, które symbolizują cenione przez nich wartości: – Owsiak jest wyrazem tego, czego młodzi pragną, a mianowicie trwałych kontaktów grupowych, których nie potrafią nawiązywać. Ważne jest dla nich też poczucie humoru. Wojewódzki i Majewski.
Albo też:
Nieco optymizmu przynoszą za to badania wartości. W życiu młodych Polaków najważniejsze są miłość (79 proc.), rodzina (57 proc.) i przyjaciele (40 proc.). Praca, wiara i odpowiedzialność ważna jest jedynie dla co dziesiątego badanego. Choć zasmucać może fakt, żetakie wartości jak patriotyzm są istotne tylko dla 5 proc.
Według prof. Katarzyny Popiołek na pierwszym miejscu znalazły się wartości, których dziś młodzi odczuwają brak.
Napisane 16 lipca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
IMNSVHO,
Warto kliknąć,
Wszystkie
|
Kariera tabletki antykoncepcyjnej, zamiast naturalnej metody obserwacji płodności, faszerowanie się przez miliony kobiet hormonami to przejaw nie tylko wygodnictwa. Wygląda na to, że panie dały sobie wmówić, iż lepiej wziąć rano tabletkę, bo nie wiadomo, z kim wieczorem wylądują w łóżku.
To samo założenie tkwi w idei zaszczepienia całych roczników jedenastoletnich dziewczynek przeciw wirusowi raka szyjki macicy HPV. Przekonano bowiem rodziców, że ich córeczki o niczym innym nie marzą, tylko żeby zmieniać partnerów albo uprawiać seks grupowy.
Jan Pospieszalski, 'Gejowska ofensywa przyspiesza'.
Napisane 07 lipca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Polityka,
Wszystkie
|
Na jutro na 14:55 mam wyznaczoną rozmowę kwalifikacyjną na studia doktoranckie. Wcześniej, o 11:30, taką samą rozmowę odbędzie Ola. Aż strach pomyśleć, ile od tego egzaminu zależy.
Napisane 29 czerwca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Prywatne,
Wszystkie
|
Prosiłem o kciuki, wypada więc poinformować, że obroniłem się wczoraj na pięć i zostałem magistrem. Choć prawdę mówiąc, jeśli czymś warto się chwalić, to raczej napisaniem niezłej pracy (po uzupełnieniu ma szanse ukazać się drukiem), niż samą jej obroną. A teraz rozpoczyna się bój o kolejne cztery lata studiów...
Napisane 19 czerwca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Prywatne,
Wszystkie
|
...ale z pewnością ważny. 17 czerwca tego roku, o godzinie 12:00 rozpocznie się obrona mojej pracy magisterskiej. Trzymajcie kciuki. :)
Update: Obrona została przeniesiona na piątek, 19 czerwca, na godzinę 11:00.
Update2: Obrona została przeniesiona po raz kolejny, tym razem na czwartek 18 czerwca. Mam nadzieję, że już nic się nie zmieni. ;)
Napisane 10 czerwca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Prywatne,
Wszystkie
|
We wtorek premiera mojej pierwszej książki. No, moja jest tylko drobna jej część, tj. zamykający artykuł o białoruskiej idei i ruchu narodowym, ale to nie umniejsza mojej radości. :) Jeśli ktoś będzie zainteresowany kupnem, to "Źródła nienawiści" można zamówić w przedsprzedaży z dwudziestoprocentową zniżką (36 zamiast 44,90 zł). Gorąco polecam, bo wiem, że wszystkie zawarte w naszym wspólnym dziele teksty warte są przeczytania
.
Napisane 05 czerwca, 2009 (poziom 0)
W kategorii
Histmag,
Historia,
Prywatne,
Wszystkie
|
Jarosław Kaczyński, pseudonim "Prezes", domaga się zmian w polskiej konstytucji gwarantujących jakoby zachowanie polskiego stanu posiadania na ziemiach północnych i zachodnich. Uważam, że jest to postulat zdecydowanie zbyt ostrożny, nieśmiały i za mało stanowczy w stosunku do niemieckich okupantów. Nie można uprawiać polityki białej flagi i zaprzedawać w ten sposób polskich interesów narodowych za parę euro z Unii - nierządnicy europejskiej. Powinniśmy stanowczo i kategorycznie, głosem nieznoszącym sprzeciwu, popierając ów głos przelotem wszystkich czterdziestu ośmiu F16 nad Berlinem, zażądać od Niemców, by pozwolili nam w ramach odszkodowania za II wojnę światową napisać im ich własną konstytucję. Znalazłby się w niej zapis, o konieczności oddania Polsce do końca 2039 roku prastarych ziem słowiańskich na wschód od Łaby, z obecną stolicą RFN na czele. Tylko ten symboliczny gest w stulecie hitlerowskiego napadu na II RP pozwoli naszym zachodnim sąsiadom udowodnić, że nie relatywizują historii, nie próbują katów obrócić w ofiary i nie czyhają na ziemie słusznie odzyskane przez nas w 1945 roku. Jeśli zaś Niemcy tylko spróbują zasugerować, że nie wiedzą, czy zgadzają się na te postulaty, powinniśmy natychmiast wystąpić z UE, NATO, OECD, OBWE, WTO, ONZ i wszelkich innych organizacji międzynarodowych, bo nie będziemy przecież nigdzie zasiadać razem z tymi faszystowskimi rewizjonistami. Tak nam dopomóż Bóg i Święty Krzyż!
Napisane 28 maja, 2009 (poziom 1)
W kategorii
IMNSVHO,
Polityka,
Wszystkie
|
Teraz wystarczy, że np. napiszę na blogu, iż prezydent Lech Kaczyński jest... (i tutaj dowolny niepochlebny epitet) i już będę mógł stracić bierne prawo wyborcze. Co będzie następne? Pozbawianie praw obywatelskich za przechodzenie przez ulicę na czerwonym świetle?
Napisane 07 maja, 2009 (poziom 1)
W kategorii
IMNSVHO,
Polityka,
Wszystkie
|
Zanim kupimy atomową konewkę. Nie umieszczam w miniblogu, żeby nikt nie przegapił. ;)
Napisane 05 maja, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Inne,
Warto kliknąć,
Wszystkie
|
Ja: PKB per capita w UE zaniżają państwa Europy Wschodniej. Ze wskaźnikami poziomu życia jest tak samo. [nie pytajcie, po co był ten banał ;)]
Współlokator#1: Np. Polska zaniża. Co to ma być: trzech ludzi mieszka w niespełna 40-metrowym mieszkaniu?! [my tak mieszkamy] Prawie jak w szwedzkiej celi!
Napisane 19 kwietnia, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Poznań,
Prywatne,
Wszystkie
|
Na maila dostałem: ;)
Słyszy się głosy, że Polacy zaniedbują swój język, że coraz gorzej mówią po polsku, że jeśli tak dalej pójdzie, to... Dlatego Wydawnictwo Naukowe PWN bada polszczyznę Polaków. Narodowy Test z Języka Polskiego sprawdza, jak dobrze opanowaliśmy gramatykę, frazeologię, wymowę, a także znaczenie wyrazów. Sprawdzian jest wyrywkowy, jak zawsze, ale wyniki mogą dać do zastanowienia, jeśli okażą się wyjątkowo złe albo - miejmy nadzieję - zaskakująco dobre. Test można wypełnić od 19 do 22 kwietnia na stronie Akademii Języka Polskiego albo w wersji drukowanej 20 kwietnia w tygodniku Newsweek.
Poprawne rozwiązania zostaną opublikowane 27 kwietnia w Newsweeku i na stronie www.akademiajezykapolskiego.pl, na której będzie można także znaleźć wyniki zbiorcze, pokazujące, jak dobrze się posługujemy językiem polskim.
Zamierzam wziąć udział, choć trochę się boję, że będę musiał zweryfikować swoje zdanie na temat sprawności, z jaką posługuję się językiem polskim. ;)
Napisane 17 kwietnia, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Inne,
Warto kliknąć,
Wszystkie
|
Współlokator#1: Komputer ci się zepsuł?
Współlokator#2: Nie, dlaczego?
Współlokator#1: Jest wyłączony...
Napisane 17 kwietnia, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Poznań,
Prywatne,
Wszystkie
|
Człowiek przyjeżdża na półtora dnia do Krakowa (miasta przecież wcale niemałego), wchodzi sobie do małej pierogarni na Starym Mieście, w której siedzieć na raz może raptem jakieś 20 osób (5 stołów), staje sobie grzecznie w kolejce za jakimś człowiekiem i co się okazuje, gdy człowiek ten się obraca? Okazuje się, że lewactwo takie jak ja przyciąga zwolenników UPR-u nie tylko w sieci, ale również w świecie zupełnie niewirtualnym. ;)
Okazało się też przy okazji, że zimny wychów potomstwa idzie najwyraźniej całkiem nieźle, bowiem potomstwo wsunęło na naszych oczach porcję pierogów, którą nasycić się może dorosły człowiek. ;)
Napisane 08 marca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Prywatne,
Wszystkie
|
Nie wiem zupełnie, co takiego jest w tym mieście, ale już od 7 lat nie było roku, żebym go nie odwiedził. I dzieje się tak nie dlatego, że jestem w Krakowie nadzwyczaj zakochany (równie wielką sympatią darzę np. Wrocław) ale wygląda na to, że łączy nas jakaś szczególna nić, za którą ktoś od czasu do czasu pociąga, zmuszając mnie do kolejnej podróży w kierunku Wawelskiego Wzgórza.
Wycieczka sprzed 7 lat (a może by tak studia na ujocie?) nie była zresztą pierwsza, bo najstarsze moje wspomnienia z Krakowa mają już 18-19 lat i wiążą się głównie z glinianym ptaszkiem-gwizdkiem, który ćwierkał, gdy się nalało do niego wody i gwizdnęło. ;) Później były rodzinne wakacje z bazą wypadową w Bolechowicach i wieczorami na ganku dawnego biskupiego dworku, niezapomniane zloty histmagowe, sądowa rejestracja "Histmaga", XVI OZHS, objazd z kołem naukowym, kwerenda w archiwum...
Trudno jest mi oprzeć się wrażeniu, że w wielu wypadkach to nie ja decydowałem o tym, że chcę przyjechać do Krakowa, ale to genius loci tego niezwykłego miasta wydawał polecenie przybycia, a mnie nie pozostawało nic innego, jak tylko podporządkować się jego woli. I tym razem było podobnie. Nie planowałem, lecz pojechałem. I dopiero w ostatniej chwili zorientowałem się, że to już. Że to jest właśnie ten czas i to miejsce. Naiwny myślałem, że to będzie gdzie indziej, że sam wybiorę coś bardziej niezwykłego... a może należałoby nawet rzec: mniej oklepanego. Tyleż czasu spędziłem na rozważaniu różnych scenariuszy, rozpatrywaniu możliwości, poszukiwaniu w zakamarkach swego umysłu ukrytych pokładów kreatywności... Krakowa niemal wcale nie brałem pod uwagę i pewnie dlatego postanowił dać mi nauczkę. Nie zostawił mi wyboru ani pola do manewru. Poddałem się więc... i dobrze zrobiłem. Powiedziała "tak". Od czwartku jestem zaręczony i niesamowicie szczęśliwy.
A to moja lepsza połowa kilkanaście minut po. Tylko pierścionek się, skubany, przekręcił.
Napisane 08 marca, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Prywatne,
Wszystkie
|
Jakiś czas temu głośno było o plebiscycie na 7 nowych cudów świata - niestety, żaden z nich nie znajduje się w Polsce. Teraz może być nieco lepiej. Ta sama fundacja organizuje bowiem głosowanie na 7 cudów świata natury, a w jego pierwszym etapie startują Mazury i Puszcza Białowieska (na razie nieoficjalnie, ale głosować można). Plebiscyt jest w gruncie rzeczy trochę głupi, a o zwycięstwie decydować będzie (tak jak poprzednio) mobilizacja mieszkańców poszczególnych państw/regionów, ale jego siła marketingowa jest bardzo duża, więc warto wesprzeć naszych polskich kandydatów. Ja już swój głos oddałem. O tu. ;)
Napisane 06 marca, 2009 (poziom 0)
W kategorii
Inne,
Warto kliknąć,
Wszystkie
|
Zasypało dzisiaj Poznań pięknym białym puchem. O 16:55 naliczyłem w malutkim Parku Kosmonautów 11 bałwanów. Ze dwa następne były właśnie w produkcji. Wracając do domu 50 minut później zauważyłem, że pojawiło się kilka nowych (w tym czteroosobowa bałwania rodzina), ale też wiele innych zostało brutalnie zamordowanych (tu i ówdzie walały się większe i mniejsze kawałki ich śnieżnych ciał), co sprawiło, że ogólna populacja bałwanów w Parku Kosmonautów zmniejszyła się do 8. Bałwany to dopiero mają ciężkie życie. Tym bardziej, że ponoć już jutro odwilż...
Napisane 22 lutego, 2009 (poziom 1)
W kategorii
Poznań,
Prywatne,
Śmiesznostki,
Wszystkie
|